Marsylia - wiekowa wiara, wieczna miłość. Jedyny polski serwis Olympique Marsylia
Dimitri Payet – cień samego siebie?
Dodał: OM, 2018-02-15 09:26:09, źródło: własne, komentarze: (1)

Kiedy Dimitri Payet i Andre Ayew opuszczali Olympique Marsylia latem 2015 roku na rzecz Premier League byłem załamany. Byli to zawodnicy, dzięki którym z radością oglądałem spotkania OM w sezonie 14/15. Reprezentant Ghany za darmo dołączył do Swansea City, natomiast Francuz za kwotę 15 milionów funtów zasilił szeregi londyńskiego West Hamu.

Debiutancki sezon 2015/16 w – wtedy jeszcze – Barclays Premier League w wykonaniu obu zawodników był bardzo dobry. Swansea utrzymała się pewnie w lidze dzięki świetnej dyspozycji Andre Ayew, natomiast Payet zachwycał swoimi umiejętnościami nie tylko kibiców „Młotów”, ale również sympatyków pozostałych drużyn występujących w lidze. Tak naprawdę to dopiero dwa lata temu większość kibiców piłki nożnej dowiedziała się kim jest Dimitri Payet, właśnie za sprawą świetnych występów w BPL. Do dzisiaj wiele osób nie wie, że w sezonie 14/15 reprezentant Trójkolorowych był najlepszym asystującym w Ligue 1. Na Mistrzostwach Europy w 2016 Francja zdobyła srebrny medal, a duży udział miał między innymi Payet. Po turnieju nie brakowało spekulacji, jakoby zespół West Ham był już za ciasny dla obecnego gracza OM i niektóre dzienniki rozpisywały się możliwością transferu do m.in. Manchesteru United. Oczywiście jak to często bywa – skończyło się na dziennikarskiej fantazji, a Payet pozostał w Londynie. O ile sezon 15/16 był wyśmienity w wykonaniu West Hamu, tak w następnym większość zawodników zawodziła. Nie można powiedzieć tego o Francuzie, który był wyróżniającą się postacią na tle słabo grających kolegów. Po półtorarocznej przygodzie w Anglii, podczas zimowego okienka transferowego Payet poinformował włodarzy o chęci opuszczenia klubu i powrotu do Marsylii. Oczywiście nie brakowało kontrowersji, sam zawodnik walcząc o transfer publicznie ogłosił, że już nigdy więcej nie założy koszulki West Hamu. Oczywiście wszystko odbyło się w nieco ostrzejszym tonie, jednak koniec końców za kwotę 25 milionów funtów zawodnik zasilił OM. W ten sposób Les Phocéens odzyskali swoją gwiazdę, która stała się bez wątpienią jedną z twarzy odradzającego się klubu, zaś kibice West Hamu umieścili zdjęcie Francuza obok portretów Jermaina Defoe czy też Paula Ince`a w galerii tzw. klubowych „Wężów”.

Powrót ten utrwalił więź łączącą Payeta z kibicami OM. Francuz grając w Anglii deklarował miłość do swojego poprzedniego klubu i jak widać – nie były to puste słowa. Było to niezwykle ważne, biorąc pod uwagę, że sezon wcześniej klubowa ikona jaką bez wątpienia był Mathieu Valbuena zasilił szeregi rywala z Lyonu.

Dimitri Payet wystąpił w 15 spotkaniach ligowych po swoim powrocie do Francji, zdobywając trzy bramki i 4 asysty. Do tego dorzucił gola w przegranym 3:4 starciu z AS Monaco w Coupe de France. Nie można w żaden sposób przyczepić się do postawy piłkarza. Podczas ostatnich tygodni w Anglii, Payet nie występował w spotkaniach „Młotów”, przez co jego rytm meczowy został w pewien sposób zaburzony, a na dodatek piłkarz potrzebował czasu by zgrać się z nowymi kolegami w Marsylii.

Przed obecnym sezonem Les Phocéens dokonali kilku wzmocnień, zaś Payet w całości przepracował okres przygotowawczy. Niestety, już podczas inauguracyjnego spotkania z Dijon zawodnik opuścił boisko po pierwszej połowie z powodu kontuzji. Uraz wykluczył go z gry na ponad miesiąc, przez co pomocnik nie był w stanie pomóc kolegom m.in. w wyjazdowym spotkaniu przeciwko AS Monaco. Po przerwie reprezentacyjnej Dimitri Payet wrócił na boiska ligowe w przegranym starciu z Rennes, gdzie zaliczył asystę przy honorowym trafieniu Morgana Sanson. W tym, jak i kolejnych spotkaniach opisywany przeze mnie piłkarz w żaden sposób się nie wyróżniał. Jego występy w żaden sposób nie przypominają tych, którymi zachwycał kibiców OM trzy sezony temu. Aktualnie (artykuł pisany jest po zremisowanym spotkaniu 2:2 z AS Saint - Etienne) dorobek francuskiego pomocnika to 4 bramki i 7 asyst. Oczywiście Payet w dalszym ciągu posiada „to coś”, czym zyskał sobie rozgłos podczas swojego pobytu w Anglii, co pokazał chociażby w spotkaniu przeciwko FC Metz (6:3; 2 asysty) czy RC Strasbourg (2:0 ; bramka), jednak jest to zdecydowanie za mało. Zawodnik ten zawodzi w sytuacjach, kiedy jego doświadczenie i umiejętności są potrzebne zespołowi, czyli w starciach z mocniejszymi rywalami. W domowych spotkaniach przeciwko PSG, Monaco czy też ostatnim, wyjazdowym starciu z Les Verts Dimitri Payet zawodził. Oczywiście jeśli chodzi o miano „klapy sezonu” to tytuł ten raczej trafi do Konstantinosa Mitroglou, jednak moje – i zapewne kibiców również - oczekiwania wobec Francuza były dosyć duże, a póki co jest to niemiłe rozczarowanie. Do końca sezonu pozostało w lidze trzynaście spotkań, do tego spotkania w Lidze Europy i Pucharze Francji. Dimitri Payet ma szansę zamknąć jeszcze usta krytykom. Miejmy nadzieję, że tak się stanie, ponieważ zespół potrzebuje swojego kapitana w jego najlepszej wersji zwłaszcza w lutym i marcu, ponieważ te miesiące będą kluczowe dla klubu. W przeciwnym razie zarząd oraz trener będą mieć poważny dylemat – dać swojemu najlepiej opłacanemu zawodnikowi jeszcze jedną szansę w podstawowym składzie, kupić kogoś w jego miejsce, czy też dać więcej szans Maxime Lopezowi.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: annakowalak Wysłano: 22 marca 2018; 11:02

Fajny tekst :)

NASTĘPNY MECZ
POPRZEDNI MECZ
ESTAC Troyes 2-3 Olympique Marsylia
15 kwietnia 2018; 17:00
Stade de l'Aube
33. kolejka (Ligue 1)
1. Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 33
103 - 23
87
2. AS Monaco AS Monaco 33
78 - 41
70
3. Olympique Lyon Olympique Lyon 34
77 - 38
69
4. Olympique Marsylia Olympique Marsylia 33
67 - 40
66
5. Stade Rennes Stade Rennes 34
43 - 41
48
6. OGC Nice OGC Nice 33
44 - 45
47
7. FC Nantes FC Nantes 34
33 - 37
46
8. Montpellier HSC Montpellier HSC 33
32 - 29
46
9. AS Saint-Étienne AS Saint-Étienne 33
38 - 45
46
10. Girondins Bordeaux Girondins Bordeaux 33
39 - 43
43
11. Dijon FCO Dijon FCO 34
48 - 66
42
12. En Avant Guingamp En Avant Guingamp 33
38 - 48
42
13. Angers SCO Angers SCO 33
38 - 44
37
14. Amiens SC Amiens SC 33
29 - 37
37
15. SM Caen SM Caen 32
23 - 42
35
16. RC Strasbourg RC Strasbourg 33
38 - 58
34
17. Toulouse FC Toulouse FC 32
29 - 44
30
18. Lille OSC Lille OSC 33
32 - 53
29
19. ESTAC Troyes ESTAC Troyes 33
27 - 49
29
20. FC Metz FC Metz 33
31 - 64
25
Olympique Marsylia Thauvin     14
Olympique Marsylia Sanson     8
Olympique Marsylia N'Jie     6
Olympique Marsylia Ocampos     6
Olympique Marsylia Germain     6
Olympique Marsylia Luiz Gustavo     5
Olympique Marsylia Payet     4
Olympique Marsylia Mitroglou     3
Olympique Marsylia Rami     1
PARTNERZY
Copyright © 2010-2014 deMarseille.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Online: 15
Projekt i wdrożenie: konert.biz

facebook