Marsylia - wiekowa wiara, wieczna miłość. Jedyny polski serwis Olympique Marsylia
Nimes Olympique - pechowiec z charakterem
Dodał: Kandera18, 2018-08-19 16:15:36, źródło: , komentarze: (0)

Już za kilka godzin na Stade des Costières Olympique Marsylia powalczy o drugie ligowe zwycięstwo. Tym razem rywalem podopiecznych Rudiego Garcii będzie beniaminek Nimes Olympique. Dla wielu osób w naszym kraju klub ten jest anonimowy. Zapraszamy do zapoznania się z historią popularnych Les Crocodiles.

 

Długa tułaczka na zapleczu

Dla gospodarzy dzisiejszego spotkania bieżący sezon jest pierwszym we francuskiej ekstraklasie od 25 lat. W sezonie 1992/93 klub zajął ostatnie miejsce w Ligue 1 i przez ćwierć wieku występował w drugiej i trzecie lidze. We wspomnianym wyżej, ostatnim dla klubu sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej jednym z zawodników był Laurent Blanc – zawodnik, który cztery lata później reprezentował barwy Olympique Marsylia. Dla Krokodyli grał także Eric Cantona w 1991 roku.


Burzliwa historia z wojnami i kłopotami finansowymi w tle

Nimes Olympique ma ponad stuletnią historię. Założony w 1901 roku przez Henri Monniera, początkowo klub funkcjonował jako Sporting Club Nîmois (SCN). Siedem lat później zwyciężył w Mistrzostwach USFSA (Union des Societes Francaises de Sports Athletiques) w regionie Langwedocji. Dzięki temu SCN zakwalifikował się do finałowej fazy amatorskich mistrzostw Francji, gdzie musiał uznać wyższość swojego dzisiejszego rywala – Olympique Marsylii ulegając 2:5.

Z powodu I Wojny Światowej i trwających – także we Francji – działań wojennych, a także pogorszenia się sytuacji gospodarczej w kraju wiele klubów zostało zawieszonych lub rozwiązanych. Taki sam los spotkał zespół z Nimes w kwietniu 1919 roku. Kryzys francuskiego futbolu trwał do lat trzydziestych. Należy pamiętać, że rozgrywki i drużyny biorące w nich udział miały charakter amatorski. Za namową Georgesa Bayrou, Emmanuela Gbardelli i Gabriela Hanota w 1932 utworzono pierwszą w historii zawodową ligę piłkarską w kraju. W pierwszym sezonie nowych rozgrywek klub z Nimes – który po połączeniu się w 1927 roku z lokalnym F.A. Nîmois występował pod starą nazwą Sporting Club Nîmois - zajął piąte miejsce (zwyciężył Lille OSC). Kolejne lata nie były jednak tak udane dla klubu. W 1935 roku SCN zajmuje ostatnie miejsce i z powodu kłopotów finansowych zostaje rozwiązany. Dwa lata później lokalni biznesmeni tworzą Nimes Olympique, a kandydatura klubu, który ubiega się o grę w profesjonalnej lidze D2 (dzisiejsza Ligue 2) zostaje zaakceptowana czwartego czerwca 1937 roku.

W sezonie 1937/38 Nimes Olympique rozpoczyna zmagania w grupie B dywizji D2. Pierwszym historycznym meczem tego klubu jest pojedynek z Montpellier. Warto tutaj – na wzór Tomasza Hajto – przedstawić wyjściową jedenastkę Krokodyli: Boncoeur, Clapsis, Mugnier, Ward, Mester, Amezieux, Mondou, Reversat, Mejean, Nowaczick, Joumard. Mecz zakończył się wygraną 4:1 klubu z Montpellier. Mimo to spotkanie zapisało się w historii Nimes Olympique, ponieważ jest to pierwszy mecz tego klubu w profesjonalnej lidze piłkarskiej.

Druga wojna światowa sprawia, że francuski futbol przeżywa kolejny kryzys. Kolaboracyjny rząd państwa Vichy domaga się zlikwidowania profesjonalnych rozgrywek piłkarskich w kraju. W 1943 tworzone są regionalne zespoły, które doprowadzają do upadku klubów. Wraz z zakończeniem II Wojny Światowej i wyzwolenia Francji, piłka nożna odzyskuje dawne prawa.


Nadchodzi lepsze jutro. Sukcesy klubu w powojennej historii.

Nimes Olympique podobnie jak inne kluby jest stopniowo restrukturyzowany po 1945 roku. W 1950 roku klub zwycięża w rozgrywkach D2 i dochodzi do półfinału Pucharu Francji, gdzie przegrywa 3:0 z Racing Club de Paris. Dla tak młodego, zaledwie trzynastoletniego klubu był to ogromny sukces. Zajęcie pierwszego miejsca na drugim poziomie rozgrywkowym gwarantowało Krokodylom awans do Première Division (dzisiejszej Ligue 1).

Nimes Olympique zagościł w krajowej elicie na dłużej. Lata te obfitowały również w sukcesy. Możemy zaliczyć do nich bez wątpienia zajęcie trzeciego miejsca w D1 w 1958, 1959 i 1960 roku. Oprócz tego klub dwukrotnie zagrał w finale Pucharu Francji w 1958 (porażka 1:3 w starciu z Reims) i 1961 roku (1:3 z Sedan). Niestety Les Crocodiles dwukrotnie nie udało się wykonać tego jednego ostatniego kroku i w klubowej gablocie brakuje krajowego pucharu.


Powolny upadek


Przełom lat 50 i 60 ubiegłego stulecia był najlepszym okresem w historii klubu. W kolejnych latach Nimes Olympique spadał do D2, wracał do elity i ponownie się z nią żegnał. Sytuacja ta powtarzała się kilkukrotnie. Jak wspomniałem wcześniej, na początku lat dziewięćdziesiątych dla klubu grał między innymi Eric Cantona i Laurent Blanc. Mimo to klub w dalszym ciągu upadał, aż w końcu w sezonie 1992/1993 pożegnał się francuską ekstraklasą. Jak się później okazało rozbrat ten trwać będzie ponad 25 lat.

Laurent Blanc - Nimes Olympique 92/93

Laurent Blanc w barwach Nimes Olympique 1992/93

Mimo to Krokodyle przypomniały o sobie w 1996 roku, kiedy to niespodziewanie dotarli do finału Pucharu Francji. (klub grał po raz pierwszy w historii w D3; nazywanej wtedy National 1). Powiedzenie „do trzech razy sztuka” nie znalazło zastosowania w przypadku Nimes Olympique i dzięki wygranej 2:1 to AJ Auxerre mogło cieszyć się ze zwycięstwa. Mimo to rok ten jest wyjątkowy dla klubu z Nimes. Oprócz drugiego miejsca w Pucharze Francji, klub wywalcza awans do D2 i ma szansę pokazać się szerszemu gronu za sprawą Pucharu Zdobywców Pucharu. Była to trzecia przygoda Krokodyli z europejskimi pucharami. Dwie wcześniejsze (w 1971 i 1972 roku) zakończyły się porażkami w pierwszej rundzie kolejno z portugalską Vitorią Setubal i szwajcarskim Grasshopper. Dwadzieścia cztery lata później francuski klub miał kolejną okazję do pokazania się kibicom w całej Europie. Pierwszym rywalem był węgierski Honved FC. W pierwszym spotkaniu Les Crocodiles zwyciężyli 3:1 na własnym stadionie po bramkach Jeunechampa, Pregeta i Meilhaca. W Budapeszcie francuski klub zwyciężył 2:1 i awansował do drugiej rundy (1/8 finału), gdzie zmierzyć się miał ze szwedzkim AIK. Na Stade des Costières padł wynik 1:3 dla gości i pomimo wygranej francuskiego klubu na wyjeździe wynikiem 1:0 to Skandynawowie awansowali do następnej fazy, w której uznać musieli wyższość FC Barcelony, późniejszego triumfatora tych rozgrywek

Nimes Olympique 3 - 1 Krispet Honved

W 1999, 2002 i 2005 roku klub z Nimes kończył przygodę z krajowym pucharem w półfinale. Mimo to nie potrafił przez kilka lat awansować na zaplecze francuskiej ekstraklasy. Dopiero w sezonie 2007/08, po prawie sześciu latach Krokodyle wywalczyli sobie awans do Ligue 2. Pierwszy sezon po wywalczeniu awansu był bardzo trudny dla beniaminka, jednak kampania zakończyła się pomyślnie i klub mógł przygotowywać się do następnego sezonu na zapleczu francuskiej ekstraklasy. Sezon 2009/10 był w porównaniu z poprzednim spokojniejszy jeśli chodzi o walkę o ligowy byt i Krokodyle zakończyli go na dziesiątej pozycji. Niestety następny sezon pomimo dobrego początku klub kończy na dziewiętnastej pozycji i spada z Ligue 2.

Działacze ani piłkarze nie poddali się pomimo spadku na trzeci poziom rozgrywkowy. Drużyna odnajduje ambicje dzięki rozbudowie klubowej infrastruktury (stadion i centrum szkoleniowe) i jest gotowa wrócić do francuskiej ekstraklasy i na stałe zapisać się w historii krajowej profesjonalnej piłki. Sezon 2011/12 klub kończy na pierwszym miejscu, dzięki czemu wywalcza sobie awans do Ligue 2.

Pomimo mocno przeciętnego początku sezonu 2012/13, Victor Zvunka i jego piłkarze (m.in. Nicolas Benezet) zakończą sezon na wysokim jak na beniaminka ósmym miejscu. Warto zaznaczyć, że przez długi czas Les Crocodiles walczyli o podium w Ligue 2. W tym sezonie AS Monaco zajęło pierwsze miejsce i awansowało do francuskiej ekstraklasy, gdzie w sezonie 2016/17 wywalczyło krajowe mistrzostwo. Następne dwie kampanie to odległe piętnaste i trzynaste miejsce.


Bernard Blaquart i powrót do elity

Dwudziestego trzeciego października 2015 roku trenerem Nimes Olympique zostaje Bernard Blaquart, który zastępuje Jose Pasqualettiego. Sezon 15/16 klub kończy na czternastej pozycji, jednak warto zaznaczyć, że celem klubu nie była walka o najwyższą lokatę, lecz utrzymanie się na zapleczu francuskiej ekstraklasy. Kampania 16/17 udowodniła wszystkim, że Blaquart ma pomysł na drużynę i wprowadza go w życie, a idealnym dowodem było zajęcie szóstej pozycji w Ligue 2 ze stratą tylko trzech punktów do lidera, R.C. Strasbourg.

Przed rozpoczęciem sezonu 2017/18 do klubu ściągnięto m.in. Umuta Bozoka za kwotę 150 tysięcy euro. Wraz z Rachidem Alioui zdobyli oni 41 bramek i w znacznym stopniu przyczynili się do powrotu Nimes Olympique do Ligue 1 po 25 latach nieobecności we francuskiej ekstraklasie.

Oczywiście po okresie świętowania piłkarze wrócili do pracy. Również zarząd w porozumieniu ze sztabem dokonał kilka transferów, które mają na celu wzmocnić zespół na tyle, aby przygoda w Ligue 1 nie była tylko rocznym epizodem w historii klubu. W tym celu ściągnięto między innymi z drugoligowego FC Lorient za kwotę trzech milionów euro Denisa Bouanga, który w poprzednim sezonie 9 razy wpisał się na listę strzelców w 34 spotkaniach Ligue 2. Oprócz tego do klubu na zasadzie wolnego transferu dołączył chociażby Mustapha Diallo, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy EA Guingamp.

Krokodyle w pierwszej kolejce francuskiej ekstraklasy mierzyli się na wyjeździe z Angers SCO. Już w 4. minucie objęli prowadzenie po golu Sada Thioub`a. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Perricka Capelle. W drugiej połowie piłkarze Angers prowadzili już 3:1 i wydawało się, że trzy punkty zostaną w Kraju Loary. Co prawda goście zdobyli kontaktowego gola w 76. minucie, jednak już 3 minuty później po faulu na jednym z zawodników gospodarzy, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Florian Miguel. Niespodziewanie, pomimo gry w osłabieniu, Les Crocodiles doprowadzili w 85. minucie do remisu, a trzy minuty później Clement Depres zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu (wcześniej na 3:2), ustalając wynik meczu 3:4.

Mecz ten pokazał, że zawodnicy Nimes Olympique nie chcą być chłopcem do bicia na francuskich boiskach. Charakter jaki w pierwszym meczu po powrocie do Ligue 1 po ponad dwudziestu pięciu latach pokazali podopieczni Bernarda Blaquarta świadczy o tym, że dzisiaj piłkarze OM nie mogą w żaden sposób zlekceważyć swojego rywala. Stade des Costières, które może pomieścić ponad osiemnaście tysięcy kibiców może okazać się prawdziwą „zatoką Krokodyli”, z której wywiezienie trzech punktów przez podopiecznych Rudiego Garcii wymagać będzie rozegrania bezbłędnych zawodów z zachowaniem pełnej koncentracji przez całe spotkanie.

 

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

NASTĘPNY MECZ
POPRZEDNI MECZ
Olympique Marsylia 2-2 Stade Rennes
26 sierpnia 2018; 21:00
Stade Velodrome
3. kolejka (Ligue 1)
1. Dijon FCO Dijon FCO 3
8 - 1
9
2. Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 3
9 - 2
9
3. Lille OSC Lille OSC 6
6 - 1
7
4. Olympique Lyon Olympique Lyon 3
4 - 1
6
5. Nîmes Olympique Nîmes Olympique 3
7 - 5
6
6. Stade Reims Stade Reims 3
3 - 4
6
7. Toulouse FC Toulouse FC 3
3 - 5
6
8. AS Saint-Étienne AS Saint-Étienne 3
3 - 2
5
9. Olympique Marsylia Olympique Marsylia 3
7 - 5
4
10. AS Monaco AS Monaco 3
4 - 3
4
11. Montpellier HSC Montpellier HSC 3
3 - 3
4
12. RC Strasbourg RC Strasbourg 3
3 - 3
4
13. Stade Rennes Stade Rennes 3
4 - 5
4
14. Amiens SC Amiens SC 3
5 - 5
3
15. Girondins Bordeaux Girondins Bordeaux 3
3 - 5
3
16. SM Caen SM Caen 3
2 - 5
2
17. FC Nantes FC Nantes 3
2 - 6
1
18. OGC Nice OGC Nice 3
1 - 6
1
19. Angers SCO Angers SCO 3
4 - 8
0
20. En Avant Guingamp En Avant Guingamp 3
2 - 8
0
Olympique Marsylia Dimitri Payet     2
Olympique Marsylia Florian Thauvin     2
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
PARTNERZY
Copyright © 2010-2014 deMarseille.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Online: 9
Projekt i wdrożenie: konert.biz

facebook