Marsylia - wiekowa wiara, wieczna miłość. Jedyny polski serwis Olympique Marsylia
Podsumowanie letniego okienka transferowego OM
Dodał: OM, 2017-09-03 23:40:45, źródło: własne, komentarze: (3)

Letnie okienko transferowe za nami. Europejskie kluby na wzmocnienia wydały blisko pięć miliardów euro, co bez wątpienia jest nowym rekordem. Duży wkład miały takie zespoły jak FC Barcelona, Manchester City czy PSG. Podczas ostatnich dwóch miesięcy byliśmy świadkami wielu transferowych sag z wieloma gwiazdami w roli głównej, m.in. Verattim, Neymarem, Coutinho, Sanchezem czy Mbappe. W artykule tym skupimy się jednak na transferach, jakie dokonał Olympique Marsylia.

W czerwcu bieżącego roku zarząd klubu ogłosił kibicom OM, że klub dokona solidnych wzmocnień, które pomogą w osiągnięciu wymarzonego celu – powrotu klubu do europejskiego raju (piłkarskiego i ekonomicznego), jakim jest Liga Mistrzów. W mediach przewijało się sporo nazwisk, które latem mogły wzmocnić zespół. Wśród nich znaleźli się m.in. Carlos Bacca, Jeremy Mathieu, Bacary Sagna, Mathieu Debuchy czy też Moussa Dembele z Celticu Glasgow. Nie zabrakło również miejsca na fantazje i po sieci krążyły plotki, że siłę ofensywną klubu ma wzmocnić Diego Costa. Ostatecznie OM w minionym okienku na wzmocnienia wydał ponad 62 miliony euro. Do klubu przybyli gracze doświadczeni, którzy mogą w sposób znaczący przyczynić się do zajęcia wysokiej lokaty na koniec sezonu w Ligue 1. Pytanie tylko, czy będzie to pozycja gwarantująca start w przyszłorocznej Lidze Mistrzów ? Przyjrzyjmy się statystykom każdego z nowych nabytków z poprzedniego sezonu, a następnie oceńmy, czy zawodnicy ci są gwarancją sukcesu.

Zacznijmy od bramkarza. Rok temu swoich sił w Anglii postanowił spróbować Steve Mandanda, opuszczając Francję w wieku 31 lat. Urodzony w Kinshasa bramkarz jest uważany za ważną postać we współczesnej historii klubu z Marsylii, który reprezentuje od sezonu 2008/09. Niestety nieudolne zarządzanie klubem przez Vincenta Labrune'a i Margaritę Louis – Dreyfus oraz brak perspektyw na poprawienie tego stanu w niedalekiej przyszłości spowodowały, że Mandanda poprzedni sezon spędził pomiędzy słupkami londyńskiego Crystal Palace. Przygoda z angielską Premier League okazała się nieudana. Bramkarz wystąpił w 9 meczach, wpuszczając 17 bramek (nie zachowując przy tym żadnego czystego konta). Na domiar złego, Mandanda odniósł kontuzję kolana w listopadzie 2016 roku, przez co opuścił 24 ligowych spotkań i utracił podstawowe miejsce w bramce Orłów.

Niezadowolenie bramkarza postanowił wykorzystać A. Zubizaretta, odpowiedzialny za transfery OM. Po długich i trudnych negocjacjach z londyńskim zespołem, 11 lipca bieżącego roku Steve Mandanda powrócił do klubu za kwotę 2 milionów euro. W ciągu ostatnich miesięcy jest to drugi – po Dimitrim Payecie – powrót byłego zawodnika do klubu. Ponowne założenie koszulki Les Phocéens przez Mandandę ma jeszcze jedno ważne znaczenie. Do Marsylii wraca ważna postać klubu, a nie jak w przypadku Mathieu Valbueny w 2016 roku, wzmacnia ona krajowego rywala. Na dodatek doświadczenie i spokój nowego – starego bramkarza będzie niezwykle istotne w walce o najwyższe lokaty.

Znacznie większe roszady nastąpiły w przypadku wzmocnienia defensywy zespołu. Olympique Marsylia jest klubem, który słynie także z „produkowania” bardzo dobrych piłkarzy. Zarząd dobrze o tym wie, dlatego też drużyna ma być budowana na zasadzie sprowadzania doświadczonych zawodników oraz włączaniu swoich wychowanków do pierwszej drużyny. Boubacar Kamara jest jednym z tych zawodników, który przekonał do siebie sztab szkoleniowy i podpisał profesjonalny kontrakt, dzięki czemu został członkiem pierwszej drużyny. Należy liczyć, że 17-letni Francuz będzie się dalej rozwijał i być może w przyszłym sezonie dostanie szansę, podobnie jak Maxime Lopez przed rokiem.

Skupmy się teraz na dwóch nazwiskach, które tego lata zasiliły Olympique Marsylia – Adil Rami i Aymen Abdenour. Francuz za kwotę 6 milionów euro zamienił Sevillę na OM. Wychowanek LOSC Lille w poprzednim sezonie wystąpił w 21 spotkaniach hiszpańskiej ekstraklasy. Należy do tego doliczyć 7 rozegranych spotkań w Lidze Mistrzów oraz 3 w Copa del Rey. W żadnym z tych spotkań Rami nie zdobył gola, jednak jego zadaniem jest nie dopuścić, by drużyna bramki traciła. Z tego zadania wywiązywał się bardzo dobrze. Należy liczyć, że w barwach OM, Rami będzie w dalszym ciągu wywiązywał się ze swoich zadań bez zastrzeżeń. W siedmiu dotychczasowych spotkaniach, które Francuz rozegrał w barwach klubu z Marsylii, pokazał się on z bardzo dobrej strony, stanowiąc pewny punkt obrony klubu. Bez wątpienia jest to transfer na plus. Znacznie trudniej ocenić transfer drugiego środkowego obrońcy, który również opuścił słoneczną Hiszpanię. Mowa o reprezentancie Tunezji – Aymenie Abdenourze, który ostatnie dwa sezony spędził w Valencii, występując w 43 spotkaniach. Sprowadzony w 2015 roku za 22 miliony euro z AS Monaco stoper miał zastąpić Nicolasa Otamendiego, który kilka dni wcześniej zasilił szeregi Manchesteru City. Dziś można powiedzieć, że reprezentant Tunezji okazał się niewypałem transferowym Nietoperzy. Do Les Phocéens przenosi się on na zasadzie rocznego wypożyczenia. Każdy z nas, kibiców Olympique Marsylia, liczy, że Abdenour nawiąże we Francji do swoich świetnych występów za czasów gry w AS Monaco z sezonu 13/14 i 14/15.

Ostatnim obrońcą, który w tym okienku transferowym dołączył do klubu, jest Jordan Amavi. Francuz ma za sobą przyzwoity roku w barwach średnio spisującego się w poprzednim sezonie klubie Aston Villa. W zespole z Birmighan nowy nabytek OM wystąpił w 34 spotkaniach na zapleczu angielskiej ekstraklasy, notując jedną asystę. Amavi został wypożyczony na rok. Warto zaznaczyć, że inną opcją dla klubu było sprowadzenie Ferlanda Mendy'ego z AC Le Havre. Tak, właśnie z tego klubu latem 2013 roku Olympique Marsylia kupił Benjamina Mendy'ego, grającego zresztą na tej samej pozycji. Dzisiaj ten drugi jest jednym z najdroższych obrońców świata za sprawą transferu do Manchesteru City sprzed miesiąca. Klub prowadzony przez Pepa Guardiole zapłacił za niego prawie 60 milionów euro. Co do Ferlanda Mendy'ego, dziś jest on zawodnikiem Olympique'u… Lyon.

W poprzednim sezonie William Vainquer był odpowiedzialny za przecinanie i przechwytywanie podań przeciwnika w środku boiska. Wraz z końcem sezonu 2016/17 wrócił on jednak do rzymskiej Romy. Zubizaretta rozpoczął poszukiwania defensywnego pomocnika. Wybór padł na Brazylijczyka – Luiza Gustavo. Znany ze swoich występów w Hoffenheim, Wolfsburgu oraz Bayernu Monachium zawodnik zasilił szeregi OM za kwotę 10 milionów euro. Trzydziestolatek po 8 latach spędzonych w Niemczech postanowił pomóc w odbudowie klubu z Marsylii. Na pewno jest to istotne wzmocnienie, biorąc pod uwagę doświadczenie brazylijskiego pomocnika. Sam jednak mam wątpliwości, czy Vainquer nie wprowadzał więcej spokoju w środku pola oraz nie był graczem znacznie lepszym w wyprowadzaniu akcji. Ciężko u Brazylijczyka znaleźć nietuzinkowych zagrań, nawet jak na defensywnego pomocnika. Najczęściej skupia się on na podaniu piłki do najbliższego partnera. Dotychczas Gustavo rozegrał 8 spotkań w barwach Olympique Marsylia i tak naprawdę, po ostatnim, przeciwko AS Monaco można mieć obawy co do słuszności tego transferu. Pamiętajmy jednak, że w starciu z ekipą Kamila Glika, goście zagrali fatalne zawody i oprócz Mandandy, ciężko doszukiwać się jakichkolwiek pozytywów po tamtym pojedynku.

Na koniec skupmy się na ofensywnych graczach, którzy dołączyli do Les Phocéens tego lata. Florian Thauvin, który bez wątpienia był najlepszym graczem klubu w poprzednim sezonie, za 11 milionów euro zostaje wykupiony z Newcastle. Do klubu powrócił również Lucas Ocampos, po średnio udanej przygodzie w Serie A w barwach Genoi, a następnie Milanu. Klub postanowił również wykupić Clintona N'Jie, który poprzedni sezon spędził w Marsylii na wypożyczeniu. Koszt transferu zamknął się w kwocie 7 milionów euro.

Na koniec pozostaje przedstawić sylwetki dwóch ostatnich już nabytków klubu. Są to środkowi napastnicy. Pierwszym z nich jest Valere Germain. Francuz, wychowanek AS Monaco. W poprzednim, mistrzowskim sezonie wystąpił w 36 spotkaniach Ligue 1 (2240 minut) w barwach ekipy z Księstwa, strzelając 10 bramek i 4 razy asystując przy golach kolegów. Oprócz tego Germain dołożył 3 bramki w rozgrywkach Cope de France oraz 2 (+ 1 asystę) w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Są to dobre statystyki, biorąc pod uwagę, że głównym wyborem trenera Jardela w ataku w poprzednim sezonie był Radamel Falcao oraz młodziutki Mbappe. Francuski napastnik przenosi się do klubu z południowej Francji za kwotę 8 milionów euro. Jako ciekawostkę warto dodać, że w przeszłości, ojciec Valere – Bruno Germain – reprezentował barwy Les Phocéens. Początek sezonu w wykonaniu środkowego napastnika jest niezwykle udany – w 8 spotkaniach zdobył pięć goli, a przy trzech asystował. Pozostaje liczyć, że cały sezon będzie równie udany, jak jego początek w wykonaniu tego zawodnika.

Ostatnim już zawodnikiem jest bohater transferowego deadline, czyli Konstantinos Mitroglou. Grecki napastnik opuścił lizbońską Benficę za kwotę 15 milionów euro w ostatnim dniu okienka transferowego. 29-latek poprzedni sezon zakończył z mistrzostwem Portugalii i krajowym pucharem. Warto zaznaczyć, że był on istotną postacią w barwach lizbońskiego klubu. W sezonie 16/17 w 28 spotkaniach (2250 minut) zdobył 16 bramek portugalskiej NOS, dokładając do tego 9 goli w rozgrywkach pucharu krajowego. Oprócz tego Mitroglou dołożył jedną bramkę w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Borussi Dortmund. Ogromną zaletą Greka jest wzrost (188 cm) oraz umiejętność gry obiema nogami. Najbliższe spotkania pokażą, czy Grek jest już na tyle dojrzałym piłkarzem, by poradzić sobie w silniejszej lidze niż portugalska Liga NOS.

Powyższe nazwiska nie są może tym, czego chciała większość kibiców, ale należy się cieszyć z tego, co mamy. Pamiętajmy, że w ostatnich latach klub słynął z pozbywania się, a nie sprowadzania nowych zawodników. Chyba każdy (a przynajmniej zdecydowana większość) pamięta poprzednie okienko transferowe, gdzie klub opuścił Benjamin Mendy, Nicolas Nkoulou Georges Kevin N'koudou czy Michy Batshuayi, a w ich miejsce sprowadzono „solidnych” następców jak np. Tomas Hubocan, Bill Tuiloma czy też Aaron Leya Iseka !

W artykule tym przybliżyłem Wam sylwetkę każdego z nowych nabytków OM. Pozostaje teraz ocenić, czy piłkarze Ci przyczynią się do sukcesu ekipy Rudiego Garcii, jakim jest awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Osobiście uważam, że będzie o to niezwykle ciężko. Aktualnie niezwykle ciężko będzie pokonać dwie najmocniejsze ekipy Ligue 1 – AS Monaco, co pokazało ostatnie starcie obu drużyn oraz PSG, które dokonało poważnych i drogich wzmocnień w minionym okienku transferowym. Również poważnym konkurentem może być Olympique Lyon. Co prawda z klubem pożegnali się tacy zawodnicy jak Lacazette, Tolisso, Nkoulou czy Gonalons, jednak w ich miejsce sprowadzono m.in. Bertranda Traore, Mariano Diaza, Marcelo czy też wspomnianego wcześniej Ferlanda Mendy'ego. Nie zapominajmy jednak, że Les Phocéens w tym sezonie walczyć będą również w Lidze Europejskiej, a zwycięzca tych rozgrywek ma zagwarantowany start w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Być może warto obrać drogę, jaką podążył, chociażby Jose Mourinho w zeszłym sezonie, zwyciężając z Manchesterem United te rozgrywki i uzyskując kwalifikację do tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, co nie było możliwe, przy 6 miejscu, na którym uplasowały się Czerwone Diabły na koniec sezonu w Premier League.

Autor artykułu: Kamil Leśniak

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: speedmatt Wysłano: 9 października 2017; 18:19

Oby się to przełożyło na wyniki.

Autor: asset Wysłano: 4 października 2017; 13:33

.

Autor: edwardcz Wysłano: 3 października 2017; 23:45

Oby transfery okazały się pożyteczne!

NASTĘPNY MECZ
POPRZEDNI MECZ
Olympique Marsylia 3-0 NK Domzale
24 sierpnia 2017; 20:45
Stade Velodrome
4. runda kwalifikacyjna (Liga Europy)
1. AS Monaco AS Monaco 3
8 - 3
9
2. AS Saint-Étienne AS Saint-Étienne 3
5 - 0
9
3. Olympique Lyon Olympique Lyon 3
9 - 4
7
4. Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 2
5 - 0
6
5. Olympique Marsylia Olympique Marsylia 2
4 - 0
6
6. Girondins Bordeaux Girondins Bordeaux 3
7 - 5
5
7. ESTAC Troyes ESTAC Troyes 3
3 - 3
4
8. Montpellier HSC Montpellier HSC 3
2 - 2
4
9. RC Strasbourg RC Strasbourg 3
4 - 5
4
10. Angers SCO Angers SCO 2
4 - 2
4
11. OGC Nice OGC Nice 3
3 - 3
3
12. FC Nantes FC Nantes 3
1 - 4
3
13. En Avant Guingamp En Avant Guingamp 3
3 - 6
3
14. Toulouse FC Toulouse FC 2
3 - 3
3
15. Lille OSC Lille OSC 2
3 - 3
3
16. Stade Rennes Stade Rennes 3
4 - 5
2
17. Dijon FCO Dijon FCO 3
3 - 9
1
18. FC Metz FC Metz 3
1 - 6
0
19. Amiens SC Amiens SC 3
0 - 7
0
20. SM Caen SM Caen 2
0 - 2
0
Olympique Marsylia Clinton N'Jie     2
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
Olympique Marsylia Florian Thauvin     1
PARTNERZY
Copyright © 2010-2014 deMarseille.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Online: 17
Projekt i wdrożenie: konert.biz

facebook