Marsylia - wiekowa wiara, wieczna miłość. Jedyny polski serwis Olympique Marsylia
Zapowiedź finałowego spotkania
Dodał: Kandera18, 2018-05-16 14:59:08, źródło: , komentarze: (0)

Już dziś o 20:45 czasu polskiego piłkarze Olympique Marsylia i Atletico Madryt rozpoczną finałowe starcie, którego stawką jest triumf w rozgrywkach Ligi Europy. Zapraszamy do zapoznania się z zapowiedzią spotkania.

 

25 lat

Tyle właśnie minęło od zwycięstwa OM w rozgrywkach Ligi Mistrzów w sezonie 1992/1993. Olympique Marsylia po pokonaniu uchodzącego za faworyta, naszpikowanego gwiazdami AC Milanu 1:0, jest do dnia dzisiejszego jedynym francuskim klubem, który wygrał rozgrywki Champions League.

W następnych latach Les Phocéens nie mieli już tyle szczęścia w finałach europejskich rozgrywek. 12 maja 1999 roku w finale Pucharu UEFA piłkarze francuskiego klubu musieli uznać wyższość włoskiej Parmy, w której występował m.in. Hernan Crespo czy też Enrico Chiesa. Obaj ci piłkarze zdobyli po jednej bramce w tym spotkaniu, a trzecim zawodnikiem, który wpisał się na listę strzelców był Paolo Vanoli.

Pięć lat później, w 2004 roku w szwedzkim Göteborgu prowadzony przez Jose Anigo klub z Marsylii, w którym występował m.in. Didier Drogba, mierzył się z hiszpańską Valencią, której trenerem był wtedy Rafael Benitez. Ostatecznie górą okazały się „Nietoperze” zwyciężając 2:0.

Już dzisiaj, 16 maja 2018 roku podopieczni Rudiego Garcii mają szansę przełamać złą passą, jaka towarzyszy klubowi w finałach Pucharu UEFA (a obecnie Ligi Europy). Dla francuskiego klubu wygrana w tym spotkaniu nie tylko zapewni powiększenie klubowej kolekcji o kolejne trofeum, ale także zagwarantuje udział w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Stawka jest ogromna, dlatego oczekuje się, że piłkarze pokażą zaangażowanie i ducha walki oraz wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności w pojedynku z hiszpańskim klubem.


Stade Velodrome - twierdza w rozgrywkach LE

Obiekt, na którym piłkarze OM rozgrywają swoje domowe spotkania jest prawdziwą twierdzą. Niesamowity, czasami wręcz fanatyczny doping powoduje, że piłkarzom drużyn przyjeżdzających na ten stadion gra się niezwykle ciężko. Potwierdzają to statystyki – Marsylia zwyciężyła w 8 z 9 domowych spotkań w obecnej edycji Ligi Europy. O mocy jaką kibice przekazują swoim piłkarzom dzięki swojemu żywiołowemu dopingowi przekonali się kolejno piłkarze belgijskiego Oostende i słoweńskiego NK Domzale podczas rundy kwalifikacyjnej, a także Konyasporu, Vitorii Guimaraes, Bragi, Athletic Bilbao, Red Bull Lipsk i Red Bull Salzburg podczas fazy grupowej i pucharowej turnieju. Ci ostatni podczas swoich pierwszych „odwiedzin” na Stade Velodrome wywieźli cenny punkt, po bezbramkowym remisie.

Znacznie gorzej prezentuje się sytuacja, kiedy spojrzymy na wyniki osiągane przez Les Phocéens poza domem. Olympique Marsylia wygrał tylko jedno na dziewięć wyjazdowych spotkań. Miało to miejsce 15. marca, podczas rewanżowego starcia z baskijskim Athletic Bilbao. Sympatycy OM liczą, że zła passa wyników odnoszonych poza Velodrome w tegorocznej edycji Ligi Europy zostanie dzisiaj przełamana.

Bilans francuskiego klubu w starciach z hiszpańskimi zespołami w ramach rozgrywek UEFA również nie zachwyca. Na dzień dzisiejszy OM wygrał cztery na 15 spotkań. Fakt ten należy traktować jednak jako ciekawostkę, a nie istotny czynnik mogący mieć wpływ na wynik dzisiejszego starcia. W tym sezonie Dimiti Payet i jego koledzy udowodnili, że nie jest im straszne mierzyć się z zespołami z Hiszpanii, czego idealnym dowodem jest odniesiony rezultat 5:2 w dwumeczu z Athletic Bilbao.


Uratować fatalny początek sezonu

Taki cel przyświeca podopiecznym Diego Simeone. Ekipa z Madrytu wygrywała rozgrywki Ligi Europy w sezonie 2009/2010 oraz 2011/2012. W ciągu ostatnich sezonów Los Rojiblancos znajdowali się wśród najlepszych ekip w walce o Puchar Ligi Mistrzów. Dwa przegrane finały, półfinał i ćwierćfinał – jest to dorobek hiszpańskiego klubu w Champions League w latach 2014 – 2017.

Obecny sezon w tych rozgrywkach był dla hiszpańskiego klubu i jego kibiców sporym rozczarowaniem. Zaznaczyć należy, że grupa, w której oprócz Atletico znalazła się także Roma, Chelsea i Qarabag nie należała do łatwej, jednak trzecia pozycja, zdobyte 7 punktów, a także dwa remisy (!) w starciach z najsłabszym w tym zestawieniu azerskim klubem brzmi jak marny żart. Piłkarze i sympatycy Los Rojiblancos musieli jednak przełknąć z wielkim bólem ten wynik i poszukać swojej szansy w odniesieniu zwycięstwa w Lidze Europy – rozgrywkach dzięki którym o ekipie Simeone zaczęto mówić na Starym Kontynencie z respektem i uznaniem.

W przeciwieństwie do swoich dzisiejszych rywali, stołeczny klub nie musi martwić się o udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Z dorobkiem 78 punktów Atletico plasuje się na drugiej pozycji hiszpańskiej La Ligi, wyprzedzając o trzy punkty rywala zza miedzy – Real Madryt.

Podobnie jak w poprzednich latach, tak i w obecnym sezonie drużyna Diego Simeone spisuje się bardzo dobrze w defensywie i bardzo rzadko traci bramki. Idealnym tego dowodem jest bilans 20 straconych goli po trzydziesty siedmiu kolejkach hiszpańskiej ekstraklasy, dzięki czemu Atletico pod tym względem przoduje w lidze. Słowa uznania należą się bramkarzowi Los Rojiblancos – Janowi Oblakowi, który kilka razy swoją wybitną formą ratował trzy punkty zespołowi. Piłkarze OM będą musieli pokazać umiejętności strzeleckie, jeśli chcą zaskoczyć słoweńskiego golkipera.


Powrót do Lyonu

Nie mogę się doczekać, kiedy wejdę na Stade de Gerland. To będzie mój pierwszy ważny mecz we Francji, odkąd przeszedłem do Realu Sociedad.”

Takie słowa wypowiedział Antoine Griezmann przed spotkaniem przeciwko Olympique Lyon w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów w sezonie 2013/14. Dziś gwiazda Atletico Madryt, a wtedy baskijskiego Realu Sociedad San Sebastian od lat podkreśla, że to właśnie ekipa z Lyonu jest jego ulubionym zespołem z dzieciństwa. Pochodzący z Macon francuski napastnik mając 13 lat zachwycał swoją techniką. Marzeniem chłopca było dołączenie do szkółki Olympique Lyon. Niestety, nie udało się, a argument był następujący – za mały wzrost i zbyt słabe warunki fizyczne. W ten sposób Francuz mając 14 lat wyjechał do Hiszpanii, gdzie szkolił się w akademii klubu z San Sebastian.

Dwudziestego sierpnia 2013 roku Griezmann i pozostali piłkarze baskijskiego klubu podejmowali na wyjeździe francuski Olympique Lyon. W 17. minucie spotkania kibice gospodarzy zamarli – francuski skrzydłowy pięknym uderzeniem z przewrotki dał prowadzenie swojemu zespołowi. Odrzucony przed laty przez trenerów francuskiego klubu udowodnił, że większość myliła się co do niego. Mecz zakończył się wynikiem 0:2 dla gości. Ekipa z Hiszpanii takim samym rezultatem wygrała rewanżowe spotkanie na własnym obiekcie (dwa gole Carlosa Veli) i zakwalifikowała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Dzisiaj Antoine Griezmann po raz kolejny zagra na stadionie Olympique Lyon. Tym razem nie będzie to jednak Stade de Gerland, a Parc OL (Groupama Arena), a rywalem inny Olympique – tym razem Marsylia. Sympatycy hiszpańskiego klubu liczą, że ich gwiazda w znacznym stopniu przyczyni się do wygranej w finale rozgrywek Ligi Europy.


Koncentracja od początku do końca

Olympique Marsylia nie jest faworytem w tym pojedynku, jednak pamiętać należy, że jest to spotkanie finałowe, gdzie wszystko rozstrzygnie się w ciągu 90 minut (w przypadku jeśli dojdzie do dogrywki o dodatkowe 30 minut). Wszystko zależeć będzie od dyspozycji dnia piłkarzy obu drużyn, odpowiedniego zaangażowania i koncentracji. Podopieczni argentyńskiego trenera będą chcieli udowodnić, że słaby jak na tę drużynę wynik w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów był tylko wypadkiem przy pracy, a nie zapowiedzią powolnego upadku klubu pod względem sportowym. Dla OM walka nie toczy się tylko o puchar i dodatkowe pieniądze z tego tytułu – to także szansa dla klubu na powrót do piłkarskiej elity.

Miejmy nadzieję, że Rudi Garcia odpowiednio przygotował swoich zawodników pod względem taktycznym i psychicznym do tego spotkania i wieczorem kibice Les Phocéens na całym świecie będą mogli cieszyć się z sukcesu jakim jest wygrana w Lidze Europy, zaś w samej Marsylii rozpocznie się huczna feta, która będzie trwać do rana i będzie słyszana nawet w Paryżu.

 

* Autorem grafiki jest Patryk Bilski.

 

Tagi: GŁÓWNY NEWS /

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

NASTĘPNY MECZ
POPRZEDNI MECZ
Olympique Marsylia 2-2 Stade Rennes
26 sierpnia 2018; 21:00
Stade Velodrome
3. kolejka (Ligue 1)
1. Dijon FCO Dijon FCO 3
8 - 1
9
2. Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 3
9 - 2
9
3. Lille OSC Lille OSC 6
6 - 1
7
4. Olympique Lyon Olympique Lyon 3
4 - 1
6
5. Nîmes Olympique Nîmes Olympique 3
7 - 5
6
6. Stade Reims Stade Reims 3
3 - 4
6
7. Toulouse FC Toulouse FC 3
3 - 5
6
8. AS Saint-Étienne AS Saint-Étienne 3
3 - 2
5
9. Olympique Marsylia Olympique Marsylia 3
7 - 5
4
10. AS Monaco AS Monaco 3
4 - 3
4
11. Montpellier HSC Montpellier HSC 3
3 - 3
4
12. RC Strasbourg RC Strasbourg 3
3 - 3
4
13. Stade Rennes Stade Rennes 3
4 - 5
4
14. Amiens SC Amiens SC 3
5 - 5
3
15. Girondins Bordeaux Girondins Bordeaux 3
3 - 5
3
16. SM Caen SM Caen 3
2 - 5
2
17. FC Nantes FC Nantes 3
2 - 6
1
18. OGC Nice OGC Nice 3
1 - 6
1
19. Angers SCO Angers SCO 3
4 - 8
0
20. En Avant Guingamp En Avant Guingamp 3
2 - 8
0
Olympique Marsylia Dimitri Payet     2
Olympique Marsylia Florian Thauvin     2
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
PARTNERZY
Copyright © 2010-2014 deMarseille.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Online: 17
Projekt i wdrożenie: konert.biz

facebook