Marsylia - wiekowa wiara, wieczna miłość. Jedyny polski serwis Olympique Marsylia
Z problemami, ale dalej: Marsylia znów górą
Dodał: ripley, 2012-01-23 14:03:22, źródło: własne, komentarze: (2)

W niedzielę o 20:45 na Stade Velodrome rozpoczęło się spotkanie pomiędzy OM i Le Havre, wydawało się, że to będzie kolejna przechadzka podopiecznych Didiera Deschampsa, jednak goście tego wieczoru zaskoczyli wszystkich. Les Phoceens udało się zwyciężyć, jednak potrzebowali na to aż 120 minut.

Pierwsza połowa rozpoczęła się najgorzej jak tylko mogła, bo już w 6. minucie Mendes po prostopadłym podaniu jednego z kolegów umieścił piłkę w siatce gospodarzy, tym samym kończąc dobrą passę OM bez straty bramki. Les Phoceens błyskawicznie zareagowali, jednak brakowało dobrego wykończenia, które mogłoby zaskoczyć bramkarza przyjezdnych. OM coraz bardziej napierało, jednak nie było w stanie tego udokumentować, za to Le Havre miało szansę zdobyć drugiego gola, jednak tym razem Mandanda był lepszy od Mendesa. Po pierwszych 45. minutach goście prowadzili, a na twarzach kibiców zarysowywało się niedowierzanie.

W drugiej połowie wicemistrzowie Francji wyszli bardziej zmotywowani, starali się zdominować jeszcze bardziej grę, jednak to pierwszy groźny strzał w drugiej połowie oddali goście, kiedy to Mandanda świetnie sparował strzał Bonnet'a. Wydawało się, że utrata bramki jest nieunikniona, jednak OM podniosło się z kolan i zdobyło bramkę wyrównującą, której zdobywcą był Brandao. Do 90. minuty walka była bardzo zawzięta, jednak nikt nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa.

W dogrywce w końcu uśmiechnęło się szczęście, Les Phoceens pokazali, że są bardziej doświadczeni i to oni powinni wygrać. Tak też się stało, kiedy w 104. minucie Amalfitano umieścił piłkę w siatce, po niezwykle celnym uderzeniu z okolic 25. metra. Le Havre do końca walczyło, jednak nie udała im się ta sztuka, Les Phoceens dobili rywali za sprawą Loica Remy, który wykorzystał podanie Valbueny i strzelił nie do obrony.

Po horrorze, jaki zafundowali nam podopieczni DD na pewno ciężko było zasnąć, jednak l'OM udało się awansować dalej i wygrać kolejny mecz z rzędu. Teraz czas na rozgrywki ligowe, w których OM powinno być równie groźne i efektywne, a o tym i wielu innych dowiecie się oczywiście na demarseille.pl

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: ripley Wysłano: 24 stycznia 2012; 14:27

Na pewno było dużo nerwów, ale daliśmy radę. Nie przegraliśmy jeszcze w tym roku i mam nadzieje, ze tak będzie do końca sezonu ;D

Autor: PiterBizkit Wysłano: 23 stycznia 2012; 21:19

Troche horroru narobili , ale wsyzstko dobrze się skończyło , chociaż gdyby nie pudłowali tak napastnicy le havre to moglibyśmy odpaść.

NASTĘPNY MECZ
POPRZEDNI MECZ
Olympique Marsylia 2-2 Stade Rennes
26 sierpnia 2018; 21:00
Stade Velodrome
3. kolejka (Ligue 1)
1. Dijon FCO Dijon FCO 3
8 - 1
9
2. Paris Saint-Germain Paris Saint-Germain 3
9 - 2
9
3. Lille OSC Lille OSC 6
6 - 1
7
4. Olympique Lyon Olympique Lyon 3
4 - 1
6
5. Nîmes Olympique Nîmes Olympique 3
7 - 5
6
6. Stade Reims Stade Reims 3
3 - 4
6
7. Toulouse FC Toulouse FC 3
3 - 5
6
8. AS Saint-Étienne AS Saint-Étienne 3
3 - 2
5
9. Olympique Marsylia Olympique Marsylia 3
7 - 5
4
10. AS Monaco AS Monaco 3
4 - 3
4
11. Montpellier HSC Montpellier HSC 3
3 - 3
4
12. RC Strasbourg RC Strasbourg 3
3 - 3
4
13. Stade Rennes Stade Rennes 3
4 - 5
4
14. Amiens SC Amiens SC 3
5 - 5
3
15. Girondins Bordeaux Girondins Bordeaux 3
3 - 5
3
16. SM Caen SM Caen 3
2 - 5
2
17. FC Nantes FC Nantes 3
2 - 6
1
18. OGC Nice OGC Nice 3
1 - 6
1
19. Angers SCO Angers SCO 3
4 - 8
0
20. En Avant Guingamp En Avant Guingamp 3
2 - 8
0
Olympique Marsylia Dimitri Payet     2
Olympique Marsylia Florian Thauvin     2
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
Olympique Marsylia Lucas Ocampos     1
PARTNERZY
Copyright © 2010-2014 deMarseille.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone | Online: 25
Projekt i wdrożenie: konert.biz

facebook